Chleb

jego pieczenie o dziwo daje dużo satysfakcji.  W domu pięknie pachnie, jest pyszny, zdrowy… jedynie biodra cierpią, bo trudno się powstrzymać.

Jeżeli masz już dojrzały, co najmniej 7-dniowy zakwas możesz przystąpić do pieczenia chleba. Napiszę Ci krok po kroku jak ja piekę chleb… dodam, że żaden ze mnie ekspert.

Co będzie  potrzebne:

  1. duża miska szklana/ceramiczna
  2. drewniana łyżka
  3. waga lub miarka
  4. forma do pieczenia – wg mnie metalowe nie są dobrym rozwiązaniem, ja piekę w naczyniu żaroodpornym, wcześniej w garnku rzymskim jednak chleb się kruszył, być może po dodaniu większej ilości wody problem byłby rozwiązany, jednak nie sprawdzałam
  5. czysta ścierka kuchenna
  6. mała miseczka szklana/ceramiczna do przechowywania zakwasu na nowy chleb

Składniki:

  1. woda
  2. mąka – koniecznie razowe, doskonale gdyby była ekologiczna, polecam: gryczaną (ta zawsze jest eco, bo na sztucznych nawozach nie rośnie), orkiszowa, samopsza, jaglana (chociaż dla mnie zbyt gorzka), pszenna 2000,  jęczmienna; mówię NIE dla mąk tortowych, krupczatek i wszelkich białej maści – tu jestem rasistką!
  3. sól – morska lub himalajska
  4. dodatki wg uznania: nasiona słonecznika, dyni, sezam, czarnuszka, macierzanka, kmin, koper włoski, mak, śliwki, żurawina, rodzynki i co tylko lubisz.
  5. odrobina tłuszczu do wysmarowania formy (oliwa lub inny tłoczony na zimno, naturalny olej)
  6. płatki owsiane do posypania formy do pieczenia

Krok po kroku…

  • do DUŻEJ szklanej miski przekładam cały zakwas (co najmniej 7-dniowy), dodaję 250 g razowej mąki żytniej i 250 ml ciepłej, przegotowanej wody
  • mieszam całość drewnianą łyżką, ok. 5 minut
  • przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 12 godzin (w moim przypadku na całą noc)

Następnego dnia rano…

  • z DUŻEJ miski odkładam do MAŁEJ miseczki 5 łyżek zakwasu, dodaję do niego 5 łyżek mąki żytniej i 5 łyżek letniej przegotowanej wody, mieszam i pod ściereczką odstawiam w spokojne, ciepłe miejsce – robię zakwas na kolejny chleb; zawsze karmię zakwas rano, dlatego też następnego dnia rano wyrzucę połowę zakwasu  i dodam 5 łyżek mąki żytniej i 5 łyżek wody, wymieszam, przykryję ściereczką i odstawię w ciepłe i spokojne miejsce … i tak każdego poranka.  Jeżeli planuję upiec chleb, to do zakwasu, który karmiłam rano, dodam wieczorem 250 g mąki żytniej i 250 ml wody, odstawię na noc, rano ponownie odłożę do małej miski 5 łyżek zakwasu na kolejny chleb, nakarmię go mąką i wodą itd.
  • do DUŻEJ miski, do wyrośniętego zakwasu, dodaję: 330 g mąki – mieszam dowolnie rodzaje, zazwyczaj trzy  np. 130 g mąki żytniej, 100 g mąki gryczanej i 100 g mąki orkiszowej; 270 ml wody, 1,5 łyżeczki soli, dodatki w formie ziół lub nasion – całość wyrabiam ręką, ok. 10 min. Ciasto ma konsystencję dość rzadką.
  • do wysmarowanej tłuszczem formy do pieczenia i obsypanej dokładnie płatkami owsianymi przekładam wyrobione ciasto; górę obsypuję nasionami, ziołami i zwilżoną ręką delikatnie je wyrównuję i wciskam posypkę
  • odstawiam do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, pod przykryciem na ok. 5 godzin (nie dłużej, bo chleb będzie kwaśny). Poniżej zdjęcie jak prezentuje się po wyrośnięciu, tuż przed włożeniem do piekarnika

  • chleb wstawiam do piekarnika, piekę ok. 75 minut w temperaturze 190 stopni (z termoobiegiem)
  • po upieczeni niezwłocznie wyjmuję z formy i pozostawiam do całkowitego wystygnięcia na kratce (nie na desce, bo spód będzie wilgotny)

Chleb przechowuję w lnianej ścierce, nawet do tygodnia (chociaż graniczy to z cudem zważając na to jak jest smaczny i znika w ekspresowym tempie).

SMACZNEGO!

PS Gdyby były jakieś wątpliwości, proszę pisać.

 

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *